Historia

 
Nasze działania: Historia-ND / 07-10-2017

Red 7 - spróbuj tęczy

Jeśli nie wygrywasz – przegrywasz i odpadasz! Jak się wydaje cel każdej gry, ale w Red 7 jest to cel główny i jedyny. Właśnie tą niewielką, bajecznie kolorową grę, postanowiliśmy, wraz z Zosią i Tosią, poznać i rozegrać kilka partyjek podczas drugieg...

 
Nasze działania: Historia-ND / 27-09-2017

Wesoła farma

No i ruszył szkolny klub planszówek! Dzięki pierwszym odważnym czwartoklasistkom – Tosi i Zosi, które nie bały się podjąć wyzwania jakie stawiają gry bez prądu, a przy okazji wyraźnie nastawiły się na dobrą zabawę.  I chyba się udało! Zaczęli...

 
Nasze działania: Historia-ND / 20-09-2017

Szkolny Klub Gier Planszowych

Zapraszam wszystkich, którzy lubią dobrą zabawę, logiczne myślenie, rywalizację, pozytywne emocje, przygodę, spotkania w sympatycznym gronie na zajęcia Szkolnego Klubu Gier Planszowych. Będziemy uczyć się jak fantastycznie spędzać czas z dala od smar...

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

1 marca to Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Po raz pierwszy obchodzony – z inicjatywy prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego - w 2011 r. Wiedza o tych bohaterskich żołnierzach w ciągu tych pięciu lat znacznie się wzbogaciła. Kim zatem byli owi d...

 
Nasze działania: Historia-ND / 25-02-2016

Poznaj Pileckiego - cz.2

Oto druga część pytań dotyczących W. Pileckiego z kolejnego okresu jego niezwykłego życia. Przypominamy adres pod którym zapoznacie się dokładnie z życiorysem rotmistrza i będziecie mogli przygotować się do odpowiedzi na poniższe pytania. http://www...

 
Nasze działania: Historia-ND / 25-02-2016

Poznaj Pileckiego - cz.1

Zapraszamy do zapoznania się z życiorysem rotmistrza Witolda Pileckiego. Spróbuj odpowiedzieć na pytania, korzystając z polecanej przez nas strony http://www.pilecki.ipn.gov.pl/.   Kiedy urodził się rotmistrz Pilecki? Z jakich ziem pochodzi...

 
Nasze działania: Historia-ND / 25-02-2016

4859 - rotmistrz Witold Pilecki

W listopadzie ubiegłego roku, pod kierunkiem mgr Danuty Klimaszewskiej, rozpoczęliśmy w naszym Gimnazjum prace nad projektem opisującym życie i dokonania rotmistrza Witolda Pileckiego. Cele i zadania które przyświecają nam w naszej pracy: CELE: ...

Raz, dwa, trzy, Stworem jesteś ... TY!

Na tajemniczej wyspie R’lyeh ginie grupa archeologów. Z Centrum Archeologicznego w Providence (Rhode Island) rusza ekipa ratunkowa. Jednak wkrótce po przybyciu, okrutna burza zmusza członków ekspedycji do schronienia się w zaniedbanej szopie. To nie ...

 
Nasze działania: Historia-ND / 24-02-2016

Budowniczowie Wielkiego Muru

Chang Cheng Ponad 2,5 tys. lat temu, Cesarz dynastii Qin chcąc chronić swoje prowincje północnych Chin przed atakami ludów barbarzyńskich, zdecydowal się na budowę kilku dobrze umocnionych fortec oraz na ich wzajemne połączenie.  Stworzył łańcu...

 
Nasze działania: Historia-ND / 15-12-2015

Witaj w Carcassonne wędrowcze!

Carcassonne to absolutna klasyka i niewątpliwy hicior dla każdego, kto zetknął się już z grami bez prądu. Sam zastanawiam się więc, dlaczego sięgnąłem po pudełko z tą grą tak późno. Może dlatego, że sporo gier, które pojawiły się już na stolikach sal...

  • 1
  • 2
Poprzedni Następny

Home Historia-ND

Red 7 - spróbuj tęczy

Jeśli nie wygrywasz – przegrywasz i odpadasz! Jak się wydaje cel każdej gry, ale w Red 7 jest to cel główny i jedyny. Właśnie tą niewielką, bajecznie kolorową grę, postanowiliśmy, wraz z Zosią i Tosią, poznać i rozegrać kilka partyjek podczas drugiego spotkania na naszej szkolnej sekcji planszówek. Miała być „Winnica”, ale…

Red 7 jest niewielką grą zawierającą 49 kart w siedmiu kolorach o nominałach od 1 do 7. Zasada gry jest bardzo prosta: na koniec swojego ruchu musisz wygrywać. Jeśli nie wygrywasz – odpadasz. Stół, na którym rozkładamy karty dzieli się na TŁO (wspólne dla wszystkich graczy) i PALETY każdego z graczy. Posiadane w ręku karty (siedem, oczywiście), układamy w swojej turze na palecie, lub na tle. Każdy kolor kart układanych na tło, wyznacza pewną regułę, którą należy spełnić na swojej palecie aby wygrać turę. Np. kolor czerwony żąda najwyższej karty, kolor żółty – najwięcej kart tego samego koloru. W swojej turze mamy trzy możliwe akcje: położyć kartę z ręki na palecie i spełnić wymaganą regułę, położyć kartę na tle i zmienić warunek zwycięstwa, położyć kartę na palecie, a następnie kolejną na tle zmieniając i jednocześnie spełniając warunek. Jeśli spełniamy warunek – wygrywamy turę i gramy dalej. Jeśli nie – odpadamy. Odpadamy również, jeśli skończą nam się karty (a przypominam, że mamy ich tylko 7), więc należy nimi ostrożnie gospodarować. Podczas gry musimy przewidywać i planować swoje kolejne posunięcia, ale również powinniśmy uważnie obserwować posunięcia przeciwników. Oczywiście nie mamy wpływu na to jakie karty dostaniemy w rozdaniu, a więc w grze występuje też pewien element losowości.

Rozwinięciem podstawowych zasad Red 7 jest kilka zasad dodatkowych, jak np. dobieranie kart lub wykonywanie akcji dodatkowych zawartych na kartach o nieparzystych nominałach. Wydłużają one czas rozgrywki i wprowadzają negatywną interakcję między graczami.

Gra Red 7 jest naprawdę niezwykła. Jest bardzo prosta i szybka, a jednocześnie zmusza do umysłowej gimnastyki. Niemal każda decyzja w grze jest kluczowa, a napięcie nie opada choćby na chwilę. Możliwości planowania posunięć jest naprawdę dużo, choć z każdą turą zmniejsza się liczba kart w naszej ręce. Wizualnie gra jest przyjemna dla oka, kolory układają się w piękną tęczę, a kolorowe „plamy” faktycznie przynoszą na myśli kolorowe płótno i paletę artysty.

Zosia i Tosia bardzo szybko opanowały podstawowe zasady gry i już wkrótce musiałem przyznać, że chyba dziś „nie mam szczęścia”… Kolejne rozdanie, kilka minut myślenia i walki, i kolejny triumf Tosi. Nawet dzwonek kończący zajęcia nie był w stanie przerwać zaciętych rozgrywek i , jakby nie patrzeć, dobrej zabawy. Z pewnością często będziemy wracać do Red 7, a jeśli znajdziemy kolejnych amatorów intelektualnej rozrywki, to cóż… może mini turniej?

Zapraszamy!

Wesoła farma

No i ruszył szkolny klub planszówek! Dzięki pierwszym odważnym czwartoklasistkom – Tosi i Zosi, które nie bały się podjąć wyzwania jakie stawiają gry bez prądu, a przy okazji wyraźnie nastawiły się na dobrą zabawę.

 I chyba się udało!

Zaczęliśmy od Wesołej farmy wydawnictwa 2 Pionki. Wesoła farmato wciągająca gra ekonomiczna w której każdy z  graczy posiada własną farmę, na której hoduje owce, króliki, krowy i świnki. Dysponujemy polem uprawnym, podzielonym na trzy pory roku: wiosnę, lato i jesień. Na wiosnę będziemy siać nasze rośliny. A zbierać je będziemy latem i jesienią (tabliczki pod grządkami wskazują nam w jakiej porze roku możemy zbierać jakie rośliny. Lewą stronę planszy zajmuje okazała stodoła, czyli miejsce, w którym będziemy przechowywać nasze plony. Jest w niej miejsce na 6 wyhodowanych roślin. Hodować możemy cztery rodzaje roślin: marchewkę, kończynę, buraki i zboże. Na farmie hodujemy wspomniane  cztery zwierzątka: owieczkę, królika, krówkę i świnkę. Celem gry jest wyhodowanie szczęśliwych zwierzątek (tylko takie dadzą punkty) z jak najdłuższymi (tak, tak), pełnymi brzuszkami. Aby to osiągnąć musimy podejmować odpowiedzialne decyzje, czyli akcje. Mamy sześć do wyboru, jednak w swoim ruchu możemy rozegrać tylko dwie z nich. Są to: zakup roślin, sadzenie roślin, zebranie plonów, karmienie zwierząt, sprzedaż roślin, pobranie monety z banku. Od tego jakie decyzje podejmiemy zależy nasz późniejszy sukces, w postaci punktów zwycięstwa za pełne brzuszki zwierzaków. Na przykład, jeśli nie zasiejemy odpowiedniej rośliny, nie zbierzemy plonów latem, a wtedy nie wykarmimy zwierzaka. Jeśli nie będziemy mieli pieniędzy, nie zakupimy odpowiedniego gatunku roślin dla naszej farmy. Jeśli nie zbierzemy np. buraczków jesienią, te zgniją i na nic się już nie przydadzą. Jeśli zasadzimy zbyt dużo roślin, nasza stodoła nie przyjmie całego obfitego plonu i część uprawy przepadnie. Trzeba naprawdę dobrze planować swoje działania, zarządzać odpowiednio zasobami, zmusić mózgownicę do ekonomicznego myślenia. Trafne decyzje przyniosą w efekcie punkty zwycięstwa. Głodne (i smutne) zwierzaki dadzą punkty ujemne.

Po szybkim tłumaczeniu zasad zaczęliśmy rozgrywkę. Pierwsze posunięcia były nieco chaotyczne i  hodowlą rządził przypadek, ale wkrótce zaskoczyliśmy czego kto potrzebuje i zarówno owce jak i króliki oraz świnka, zaczęły przybierać na masie, a stodoły się zapełniły. Gra nabrała tempa i pojawił się element planowania. Niestety, czas zabawy szybko dobiegł końca, a więc musieliśmy podliczyć zdobyte punkty. Najlepszym farmerem okazała się Tosia zdobywając 10 punktów, Zosia zakończyła grę z dwoma, a ja… cóż… moje zwierzątka nie były zbyt szczęśliwe. Najważniejsze jednak że zabawa przednia, a przy okazji nauczyliśmy się planowania działań i zarządzania finansami. Czyli ekonomia w skali mikro. W przyszłym tygodniu Winnica.

Zapraszam!

Szkolny Klub Gier Planszowych

Zapraszam wszystkich, którzy lubią dobrą zabawę, logiczne myślenie, rywalizację, pozytywne emocje, przygodę, spotkania w sympatycznym gronie na zajęcia Szkolnego Klubu Gier Planszowych. Będziemy uczyć się jak fantastycznie spędzać czas z dala od smartfona, za to nad stolikiem z planszą, kartami, kostkami i żetonami lub figurkami. Poznamy kilka niezwykłych tytułów, które pozwolą nam przenieść się w świat wyobraźni, lub symulować zjawiska normalnie dla nas niedostępne. Każde spotkanie to nauka zasad innej gry. Na początek Superfarmer i Wesoła Farma, czyli jak prześcignąć konkurencję w hodowli mega sympatycznych zwierzaków. Zapraszam w poniedziałek o 14.40 do sali nr 12.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

1 marca to Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Po raz pierwszy obchodzony – z inicjatywy prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego - w 2011 r. Wiedza o tych bohaterskich żołnierzach w ciągu tych pięciu lat znacznie się wzbogaciła. Kim zatem byli owi do końca wierni Rzeczypospolitej bohaterowie?

Żołnierze Wyklęci działali w ramach powojennego antykomunistycznego i antysowieckiego podziemia. Byli wierni złożonej przysiędze żołnierskiej: „Przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do ofiary mego życia”. Przez pięć lat walczyli przeciw idącym ze wschodu służbom bezpieczeństwa ZSRR, bronili cywilnej ludności przed kradzieżami i gwałtami MO, UB i NKWD; odbijali więźniów katowanych w placówkach Milicji, demaskowali i likwidowali sowieckich współpracowników. Liczbę członków wszystkich organizacji i grup konspiracyjnych szacuje się na 120 – 180 tys. osób. Walczyli na terenach dzisiejszej Polski, jak i na ziemiach odebranych Polsce na mocy porozumień jałtańskich. Wyklęci przez polskie władze komunistyczne, zostali przez nie pozbawieni wszelkich praw, tropieni w lasach, więzieni, mordowani w katowniach Urzędu Bezpieczeństwa oraz Informacji Wojskowej. Propaganda PRL określała ich mianem faszystów, zaplutych karłów reakcji i bandytów. W walkach z komunistami zginęło około 15 tys. ludzi, w tym około 7 tys. członków podziemia. 12 października 1963 r. zastrzelony został ostatni członek ruchu oporu – Józef Franczak ps. „Lalek”.

 

Oto sylwetki niektórych spośród Wyklętych.

 

Kpt. Hieronim Dekutowski ps. „Zapora”  

Urodzony 24 IX 1924 r. w Dzikowie k. Tarnobrzega. Harcerz, ochotnik w wojnie 1939 r., internowany na Węgrzech. Następnie w WP we Francji i Wielkiej Brytanii. Cichociemny, skakał do Polski 17 IX 1943 r. Początkowo dowodził kompanią partyzancką 9 pp. AK w Inspektoracie Zamość, od stycznia 1944 r. był szefem Kedywu Inspektoratu AK Lublin. Jego oddziały wykonały ponad 50 akcji przecie Niemcom, w tym wiele na niemieckie linie komunikacyjne. W styczniu 1945 r., w odpowiedzi na komunistyczny terror, odbudował partyzancki oddział samoobrony, który urósł do stanu zgrupowania. Jeszcze w 1946 r pod jego rozkazami walczyło około 200 partyzantów WiN. Został aresztowany przez UB we wrześniu 1947 r. podczas próby przerzutu na Zachód. Próba ucieczki z celi śmierci zakończyła się niepowodzeniem. Zamordowany w marcu 1949 r. w więzieniu MBP przy ul. Rakowieckiej. Był odznaczony Krzyżem Virtuti Militari.

 

Danuta Siedzikówna ps. „Inka”   

Urodzona 13 IX 1928 r. w Głuszczewinie k. Narewki. Ojciec, aresztowany przez NKWD i wywieziony w głąb ZSRR, zmarł z wycieńczenia w Iranie, matka została w 1943 r. rozstrzelana przez gestapo. Od 1943 r. „Inka” była żołnierzem AK. Aresztowana w czerwcu 1945 r. przez NKWD, została odbita przez partyzantów. Dołączyła do 5 Wileńskiej Brygady AK jako sanitariuszka. Działalność niepodległościową pod rozkazami mjr „Łupaszki” kontynuowała na Pomorzu. Wysłana po lekarstwa do Gdańska została aresztowana 19/20 VII 1946 r. Mimo, iż nie ukończyła 18 lat, została skazana na karę śmierci. Podczas egzekucji (28 VIII 1946 r.) krzyknęła: „Niech żyje Polska!”.

 

Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. „Łupaszka” 

Urodzony 12 III 1910 r. w Stryju. Oficer służby stałej WP, jako dowódca 2 szwadronu 4 pułku Ułanów Zaniemeńskich uczestniczył w kampanii wrześniowej 1939 r. (otrzymał Krzyż Virtuti Militari). W konspiracji ZWZ-AK  na terenie Wilna, od końca sierpnia 1943 r. dowodził oddziałem partyzanckim – 5 Brygadą Wileńską AK. Świetny dowódca, dowodził w wielu zwycięskich walkach z Niemcami i wrogą partyzantką radziecką. W warunkach nowej, radzieckiej okupacji, odtworzył 5 Brygadę AK i dowodził nią na terenach rozciągających się od Białostocczyzny po Bory Tucholskie. Był jednym z najwybitniejszych dowódców niepodległościowej, antykomunistycznej partyzantki. Został zamordowany 8 II 1951 r. w więzieniu MBP przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

 

(…) Ponieważ żyli prawem wilka

Historia o nich głucho milczy

Pozostał po nich w białym śniegu

Żółtawy mocz i ślad ich wilczy.

Z. Herbert

Szczęśliwy numer

Na dziś
to
26
Następne losowanie o godzinie 18:00

Polecamy

orzel
 

 

 

   
   
   

 

 

Licznik odwiedzin

0257589