Światem marketingu rządzi kłamstwo

Światem marketingu rządzi kłamstwo

Reklama w dzisiejszych czasach nie przekazuje w minimalny sposób prawdy, zazwyczaj mankamenty są idealnie ukryte, aby jak najbardziej perfekcyjnie zareklamować produkt, usługę, osobę. Każdy najmniejszy szczegół usuwany jest komputerowo, dzięki czemu produkt staje się taki idealny, że aż sztuczny.

Babycakes Romeo – fotograf, który przez ponad rok zbierał materiał do reklamy pt. „Czy smartfony zjadły nam mózgi?”. Jego fotografie ukazują zarówno młodych jak i starszych ludzi, którzy zastępują rozmowy internetowymi wiadomościami. Czarno-białe zdjęcia przekonują mnie, że nastąpiła „śmierć rozmów”. Przecież to nienormalne, aby zakochani podczas randki odczytywali powiadomienia z Facebooka. Wśród młodzieży częściej zauważam to zjawisko. Moja siostra spędza cały dzień w sieci, pisząc ze znajomymi, a gdy dochodzi do spotkania, okazuje się, że nie potrafi zamienić słowa z koleżanką, kolegą. I zazwyczaj wygląda to tak sztucznie jak w Internecie, gdzie wszystko jest z góry narzucone, bo w trakcie spotkania razem zagłębiają się w wirtualny świat.

„Powinieneś tworzyć nowe idee, nie nowe zasady” – Don Heath stwierdził,iż obecnie społeczeństwo podporządkowuje swoje życie zasadom, które tworzą producenci reklam, to głównie oni nami sterują. Przykładem może być chiński baner, który przekonuje nas do złudzeń, że jedno dziecko w rodzinie to przyszłość Chin. Gdzie w tym przyszłość kraju? Reklama, która tworzy nowe (słuszne) idee, potrafi sama się chronić przed falą krytyki ze strony wymagających odbiorców. Czytając jakąkolwiek gazetkę reklamową, zastanawiam się, po co przy produktach, usługach widnieje haczyk? Określa on zasady, np. zakupu. Absurd. Przecież idąc do sklepu nie czytam szczegółowo opisu i nie zauważam drobniutkiej czcionki, która powinna być zdecydowanie większa, gdyż tylko ta „gwiazdka” zawiera rzeczywiste zasady, opisy, aczkolwiek przeciętny człowiek nie zrozumie tak wyszukanych słów, które mogą być zastąpione wyrazami popularniejszymi, niekiedy banalnymi, a nawet potocznymi.

Już parę razy uwierzyłam w perfekcyjność kosmetyków, które po użyciu okazały się kompletną klapą. Przecież żaden krem nie skutkuje już po pierwszym użyciu, jak przekonują nas modelki, aktorzy czy dermatolodzy, którzy zachwalają swój wybór.

Barwy też kształtujące nastrój reklamy. Kolorem można wyrazić smak, zapach, emocji, a nawet stworzyć charakterystykę produktu. Najczęściej odcienie są parami o przeciwnej symbolice, zależą od rodzaju artykułu, usługi. Innej kolorystyki będzie reklama leków niż samochodu. Reklama odwołuje się do naszych uczuć, doświadczeń. Dostrzegamy to wśród maluszków, które pragną posiadać każdą zabawkę. Ile razy w krótkim spocie promującym artykuł padają pytania retoryczne? Niekiedy dotykają naszych bolesnych, życiowych doświadczeń.

Myślę, że obecnie reklamy mają na celu, aby jak najwięcej produktu sprzedać, producenci mniejszą wagę przywiązują do jakości, którą i tak pominą we „wspaniałej” promocji. Ciężko współcześnie znaleźć reklamę, która ukazuje zarówno wady jak i zalety artykułu.

                                                                                                          Klaudia Kasica

                                                                                                          klasa III c

Szczęśliwy numer

Na jutro
to
12
Następne losowanie o godzinie 18:00

Polecamy

orzel
 

 

 

   
   
   

 

 

Licznik odwiedzin

0240314