RECENZJE - NIE MA PIĘKNA, JEŚLI W NIM LEŻY KRZYWDA CZŁOWIEKA...

Nie ma piękna, jeśli w nim leży krzywda człowieka…

Tadeusz Borowski w swoim zbiorze opowiadań zawarł historie pisane
na podstawie jego przeżyć w obozie koncentracyjnym. Teksty cechują dokładne, co do szczegółów, opisy miejsc, wydarzeń, a także postaci. Powstawały one
w latach 1947 – 1951.
Opowiadania pomagają zrozumieć okrucieństwo
i brutalność lagrów, cofnąć się do czasów z historii Polski, kiedy wolność
i niezależność była jedynie marzeniem.
Ukazują również zupełnie inne oblicze śmierci. Napotykamy ją w miejscu, w którym stanowi zjawisko codziennie i nie wywołuje już jakichkolwiek uczuć. Wiedza dotycząca dziejów II wojny światowej jest ważna, ale o wiele istotniejsza stała się uniwersalna prawda o człowieku
i jego chęci przetrwania.

„Proszę państwa do gazu” jest jednym z krótszych opowiadań, jakie czytałem, ponieważ całość liczy dosłownie kilka stron. Akcja utworu dzieje się podczas
II wojny światowej w Oświęcimiu. Zarówno protagonistą jak i narratorem jest mający około 20 lat Tadeusz. Główny bohater miał mimo wszystko szczęście, zostając przydzielonym w obozie m.in. do sprzątania pociągu ze zwłok ludzi, ponieważ w innym wypadku zostałby on skierowany w stronę „pryszniców”,
które spowodowałyby jego natychmiastową śmierć. Czyszczenie wagonów było naprawdę niewdzięczną pracą, ponieważ w wagonach zawsze znalazły się zwłoki ludzi, którzy udusili się z powodu braku powietrza
lub zostawali zadeptani przez odchodzących od zmysłów współtowarzyszy. Główny bohater codziennie widział tą samą scenę – przyjeżdżający parowóz, ludzi, którzy błagalnie krzyczeli o otwarcie drzwi wagonu, by otrzymać choć maleńką dawkę tlenu, sortowanie bagażu i więźniów, strzały i wyroki nieznane jeszcze przyjezdnym.
Podobne przerażające opisy możemy znaleźć w tekście utworu i moim zdaniem to właśnie one utrwalają atmosferę nieustającego zagrożenia, strachu i niepokoju. Technika behawioralna zastosowana przez autora tekstu skupia się tylko
na czynnościach oraz zachowaniach bohaterów i dlatego pozwala podwójnie dostrzec przedmiotowe traktowanie ludzi przez okrutnego okupanta.

,,U nas w Auschwitzu" to na pewno jedno z tych opowiadań, które wywołują
u człowieka dreszcz. Przemoc, kradzieże i eksperymenty przeprowadzane
na ludziach to cierń, który dopiero powoli się rozwija i oplata coraz bardziej. Im dalej czytelnik zagłębia się w opowiadanie, tym bardziej odczuwa niepokój. Autor pokazuje, że najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych. Narratorem opowiadania jest Tadek, który pełni rolę sanitariusza w obozie zagłady. Przysługują mu prawa, które nie przysługują normalnym więźniom. Może korzystać choćby i z Puffu, którym tytułują dom uciech oraz innych przywilejów powodujących, że jego życie jako jednostki zlagrowanej staje się zupełne znośne. Jego słowa stanowią poniekąd listy do ukochanej Marii. Ona, jak sam Tadek wspomina, uchowała się jako jedno z nielicznych wspomnień i ratuje jego nieliczne, ludzkie odruchy. Sam bohater dał bowiem wciągnąć się w obozową rzeczywistość. Bramy śmierci, które raz przekroczył, zamknęły się za nim na dobre i musiał zapomnieć o emocjach powodujących litość oraz miłosierdzie. Ważne stało się jedynie przetrwanie. Pozorne wychwalanie organizacji obozu
oraz dyscypliny tam panującej powoduje w pierwszym odruchu oburzenie czytelnika, dopóki się nie pojmie, że to gra autora. Pisarz chciał, aby odbiorca wczuł się w psychikę jednostki zlagrowanej i niejako sam stał się więźniem obozu.

            Opowiadania T. Borowskiego „Pożegnanie z Marią” są pozycją obowiązkową dla każdego, gdyż żadne inne dzieło nie wzbudzi tak silnych emocji. Towarzyszą one szczególnie wtedy, gdy obserwujemy prawdziwe oblicza ludzi poddanych swoistemu „praniu mózgu”. Dostosowują się do warunków życia i usiłują przetrwać za wszelką cenę. Nagle okazuje się, że nikogo nie można jednoznacznie ocenić, nikt nie jest tym, kim wydaje się być. Największy przyjaciel okazuje się
w obozie wrogiem, a obcy człowiek może stać się sprzymierzeńcem. I właśnie
po lekturze opowiadań pojawia się pytanie, na które każdy czytelnik musi sobie sam odpowiedzieć: Co jest ważniejsze w życiu – przetrwanie za wszelką cenę
czy walka o człowieczeństwo i humanitaryzm?

Wiktor Nowak i Nikola Wyrzykiewicz, klasa gimnazjalna IIId

           

Szczęśliwy numer

Na dziś
to
22
Następne losowanie o godzinie 18:00

Polecamy

orzel
 

   
   

 

 

Licznik odwiedzin

2091251

Partnerzy