Plastyka

Konkurs Plastyczny Orzeł Biały Nasza Duma

W 2018 r. przypada 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Włączając się w obchody upamiętniające to doniosłe wydarzenie, Kancelaria Senatu organizuje ogólnopolski konkurs plastyczny pod patronatem marszałka Senatu „Orzeł Biały – nasza ...

Konkurs plastyczny  - Moja szkoła promująca zdrowie zdrowie

Ostatnie wydarzenia w naszej szkole  - Zdrowe poniedziałki,  czy Rodzinka na boisku wkomponowują się w ciekawy konkurs plastyczny MOJA SZKOŁA PROMUJĄCA ZDROWIE / MOJE PRZEDSZKOLE PROMUJĄCE ZDROWIE ogłoszony przez Lubuskiego Kuratora Oświaty...

 
Nasze działania: Plastyka / 10-09-2017

Romantyzm w malarstwie XIX w.

Walenty Wańkowicz, Portret Adama Mickiewicza   Malarstwo romantyczne 1820 -1860 Największym natchnieniem dla malarzy romantycznych była natura, jej tajemniczość, potęga i żywiołowość. Aby przedstawić te właśnie cechy przyrody konieczne stały ...

 
Nasze działania: Plastyka / 08-04-2017

Wyniki konkursu plastycznego

Martyna Fila 8 kwietnia w Gorzowskim Liceum Plastycznym odbyło się podsumowanie XII edycji konkursu plastycznego dla młodzieży gimnazjalnej pt. "CYRK". W konkursie mogli brać udział uczniowie klas II i III gimnazjum, którzy indywidualnie wykonali ...

 
Nasze działania: Plastyka / 29-03-2016

Gratulujemy Kai Krysztoforskiej

Gratulujemy bo to zasłużone zwycięstwo. Po wielu latach pracy artystycznej, samodzielnych poszukiwań i startów w rożnych konkursach plastycznych uczennica klasy  3B Kaja Krysztoforska osiągnęła sukces, który może stać się spełnieniem jej marzeń...

 
Nasze działania: Plastyka / 29-03-2016

Wystawa na półpiętrze

Na półpiętrze naszej szkoły prezentowane są prace uczniów klas pierwszych i trzecich. Zdolni pierwszoklasiści przedstawiają prace rysunkowe układ martwej natury i projekt rozety. Martwa natura jako jeden z głównych tematów sztuki przedstawiającej zaj...

 
Nasze działania: Plastyka / 13-03-2016

T-shirt z nadrukiem

System identyfikacji wizualnej to ważna rzecz dla firm, nowych przedsięwzięć. Czy jest potrzebny dla naszego gimnazjum? Czasy, w których żyjemy zmuszają nas, nas wszystkich do podjęcia działań zmierzających do utworzenia takiego kodu znaków, symboli...

 
Nasze działania: Plastyka / 26-10-2015

Zofia i Tadeusz Podbielscy

  Dr Tadeusz Podbielski urodził się w Łomży w 1903 roku, studia ukończył w Warszawie a Szkołę Podchorążówki w Grudziądzu Kiedyś w latach dwudziestych, gdy Tadeusz Podbielski był uczniem łomżyńskiego gimnazjum, zaś Zofia Mogielnicka herbu Lu...

 
Nasze działania: Plastyka / 17-10-2015

Leon Pinecki

Leon Pinecki (Polski Mastodont, Olbrzym z Wielkopolski) ur. 6.04.1892r. w Stołuniu k. Międzyrzecza na terenie Cesarstwa Niemieckiego. Ta stosunkowo duża wieś, licząca ok 0,5 tys. mieszkańców, zamieszkiwana była w większości przez Polaków. Większość m...

 
Nasze działania: Plastyka / 06-01-2015

Konkurs plastyczny - Ciekawe nagrody

Zapraszam do udziału w Konkursie Plastycznym pt. NAJPIĘKNIEJSZE MIEJSCA MIĘDZYRZECZA. Organizatorem konkursu jest Stowarzyszenie Wpieramy Młode Talenty, które ufundowało ciekawe nagrody. Zadanie - wykonaj pracę plastyczną formatu A3 (duży blok)&nbs...

 
Nasze działania: Plastyka / 03-01-2015

Poszukiwani fotoreporterzy

POSZUKIWANI FOTOREPORTERZY !!! Jeśli lubisz fotografować i drzemie w Tobie łowca. To zapraszam do współpracy. Nadarza się okazja 6 grudnia odbędzie się Orszak Trzech Króli w naszym mieście. Oto zadanie - wykonaj serię zdjęć, fotoreportaż z tego wyda...

 
Nasze działania: Plastyka / 22-12-2014

Radosne Narodzenie

Ksiądz Henryk Laszczowski - dawny katecheta w naszym gimnazjum.   Powoli zbliża się koniec Adwentu. Przed nami długo wyczekiwana Wigilia i Święta Bożego Narodzenia. 25 grudnia, ten dzień przesilenia zimowego, w którym poganie obchodzili bar...

 
Nasze działania: Plastyka / 08-12-2014

Filmowe życzenia

„Jest taki dzień bardzo ciepły, choć grudniowy; dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory. Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich. Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski. Niebo ziemi, niebu ziemia, wszyscy wszystkim ślą życzen...

Konkurs Wiedzy o Sztuce tradycją naszego gimnazjum

  KONKURS WIEDZY O SZTUCE - PLASTYKA   To już tradycja w naszym gimnazjum. Prawie od początku istnienia Konkursu Wiedzy o Sztuce uczniowie naszej szkoły biorą w nim udział. Najprawdopodobniej mamy najwięcej laureatów i finalistów w całym województ...

 
Nasze działania: Plastyka / 06-11-2014

Bombowy konkurs plastyczny

Konkurs plastyczny Zapraszamy do udziału w wyjątkowym konkursie plastycznym na bombkę świąteczną. Jego wyjątkowość polega nie tylko na wykonaniu ozdoby świątecznej na choinkę ,ale na tym, że możecie zrobić pracę konkursową wspomagając się rodziną. P...

 
Nasze działania: Plastyka / 18-10-2014

Konkursy plastyczne dla każdego

Na trzecim piętrze naszej szkoły obok sali 42 znajdują się ogłoszenia o konkursach plastycznych. Każdy uczeń gimnazjum ma możliwość uczestnictwa w wybranym przez siebie konkursie. Należy uważnie przeczytać informacje i podjąć wyzwanie, bo warto. Czek...

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
Poprzedni Następny

Home Plastyka

Leon Pinecki

Leon Pinecki (Polski Mastodont, Olbrzym z Wielkopolski) ur. 6.04.1892r. w Stołuniu k. Międzyrzecza na terenie Cesarstwa Niemieckiego. Ta stosunkowo duża wieś, licząca ok 0,5 tys. mieszkańców, zamieszkiwana była w większości przez Polaków. Większość mieszkańców była wyznania katolickiego i mówiło się tam głównie po polsku. Stołuń jest prawdopodobnym miejscem urodzenia Pineckiego. Niektóre źródła sugerują, że mógł on urodzić się gdzieś na terenie Prus. Historia Leona Pineckiego to okres wielkiej sławy, a następnie zapomnienia . Można powiedzieć, że niemalże wymazania jego nazwiska z historii. Polak , który urodził się na niemieckich ziemiach, w wolnej Polsce uważany za Niemca, który całe swoje życie podkreślał swe polskie pochodzenie, po śmierci został po prostu zapomniany. Nie byłoby tego opracowania, gdyby nie tytaniczna praca profesora Kazimierza Parafianowicza. Zaczęło się od przypadkowego odnalezienia zdewastowanego już grobu, na którym widniał napis : "Leon Pinecki- Mistrz Świata w zapasach trzykrotny, Europy pięciokrotny". Napis na nagrobku tak zaintrygował profesora, że poświęcił kilka lat na poszukiwania informacji w archiwach państwowych i kościelnych oraz na spotkania z ludźmi, którzy znali osobiście mistrza po to, aby przywrócić jego pamięć potomnym. To dzięki niemu możemy poznać historię Leona Pineckiego.
Gdy mały Leon miał niespełna 4 lata, zmarła jego matka. Wychowaniem malucha zajęła się ciotka Matylda Jęch. Wychowywany w duchu polskiego patriotyzmu nabierał sił, pomagając ojcu w pracach murarskich. Już wtedy wykazywał się niezwykłą siłą, potrafiąc udźwignąć o wiele więcej cegieł niż inni murarze. Podczas I wojny światowej został wcielony do pruskiej armii. Walczył m.in. pod Verdun- jednej z najkrwawszych bitew Wielkiej Wojny. W wielomiesięcznej batalii, w której życie straciły setki tysięcy żołnierzy, sam trzykrotnie odniósł rany. Treningi zapaśnicze rozpoczął w Berliner Athleten Club Hellas. W 1920r. zadebiutował w zapaśniczych zmaganiach w Hamburgu. Szybko okazało się, że jego umiejętności i warunki fizyczne są co najmniej ponadprzeciętne. Dzięki swoim gabarytom (203 cm wzrostu, 143 kg wagi, prawie 2,5 m w rozstawie ramion) górował nad przeciwnikami. Większość walk kończył widowiskowym "podwójnym nelsonem". Zwykle z maty bądź ringu wychodził zwycięsko. Jeśli chodzi o tytuły wypisane na tablicy nagrobkowej, to należy wziąć pod uwagę fakt, że w czasach, gdy Pinecki startował w zawodach, często szumnie nazywano niektóre turnieje mistrzowskimi tylko po to, aby zwiększyć nimi zainteresowanie publiczności. Mieszkańcy Stołunia nie mają najmniejszych wątpliwości co do tytułów swojego mistrza. Pinecki był zapaśnikiem zawodowym, jednym z prekursorów współczesnego wrestlingu. Walczył w cyrkach i na turniejach w wielkich halach widowiskowych, m.in. w  Madison Squere Garden . Podwójnego nelsona zakładał przeciwnikom na ringach całej Europy, jak również w USA i Ameryce Południowej. Tylko podczas jednego pobytu w USA stoczył ok. 50 walk. Tam też na własnej skórze poczuł, co naprawdę znaczy "wolna amerykanka". Nikt nie szczędził sobie bolesnych uderzeń ani nieprzepisowych zagrywek. Z Ameryki wysyłał do Polski liczne wycinki z gazet, zdjęcia i relacje z turniejów, w których brał udział. Uczestniczył w Międzynarodowej Olimpiadzie Zawodowych Atletów w 1927r., w Mistrzostwach Państw Słowiańskich w 1931r. Zdobył Złoty Pas miasta Berlina w 1930 i 1931r., zwyciężył m.in. Iwana Poddubnego i Teodora Sztekkera. Ten ostatni słynął z tego, że potrafił uwolnić się z podwójnego nelsona.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że wszędzie, gdzie się pojawił Pinecki, występował pod polskim nazwiskiem. Był wierny woli swej matki, która na łożu śmierci życzyła sobie, aby dzieci wychowywały się w duchu polskości. Z powodu polskiego pochodzenia spotykały go liczne represje. Ze strony niemieckiej m.in. za odmowę wstąpienia w szeregi okupacyjnej policji trafił do obozu w Poczdamie, a następnie do kompanii roboczej. Prędzej również miał wiele nieprzyjemności, które kończyły się aresztem lub grzywnami. Karany był za to, że podczas świąt wywieszał polską flagę lub w swym  pensjonacie nie eksponował wizerunku Hitlera. Po wybuchu wojny organizował pomoc dla jeńców przetrzymywanych w obozie w Łagowie. Z niewoli wrócił ze źle zrośniętą po złamaniu nogą. Podczas nalotu bombowego przygniotła go ściana budynku. Niezwykłej sile zawdzięcza to, że udało mu się wydostać spod gruzów. Po wojnie szykany nie ustały. Tym razem jednak ze strony rodaków. Łagów znalazł się w granicach Polski, lecz Pinecki uważany był za Niemca. Po dwóch latach starań i udowadniania polskiego  pochodzenia otrzymał w końcu upragnione obywatelstwo. Musiał również odbierać miejscowym swe zrabowane podczas nieobecności mienie, w tym  trofea sportowe. Nie przysporzyło mu to oczywiście wielbicieli. Nowych, powojennych sąsiadów zjednał sobie jednak organizowanymi przez siebie turniejami zapaśniczymi oraz wystawą  trofeów.         W 1948r. Leon Pinecki ożenił się z Heleną Sokołowską. Zamieszkał w niedalekim Sulęcinie. Niestety, małżeństwem byli krótko. Niespodziewanie w nocy 26.07.1949r. Leon Pinecki zmarł na zawał serca. Miał 57 lat. O jego sile opowiadano wiele anegdot. Potrafił przenosić ciężary, które nie były do ruszenia dla zwykłego śmiertelnika. Pewnego razu, wracając po walce do hotelu, zastał w swoim łóżku pijanego człowieka o słusznej wadze. Jegomość zapewne pomylił pokoje. Podobno Leon przeniósł nieświadomego gościa wraz z łóżkiem do jego pokoju. Ten nawet się nie obudził. Takich historii jest wiele. Które z nich są prawdziwe, a które nie - już nigdy pewnie się nie dowiemy. Po śmierci męża pamiątkami po nim zaopiekowała się żona Helena. Po jej śmierci większość z nich przepadła. Nieliczne znajdują się w posiadaniu rodziny Piątkowskich z Warszawy. Na podstawie udostępnionych przez nich zdjęć i artykułów prof. Parafinowicz wraz ze studentami przygotowali materiały, które obecne zdobią Izbę Pamięci Leona Pineckiego w rodzinnym Stołuniu. Izbą opiekuje się Pani Maria Czernianin, emerytowana nauczycielka i były sołtys Stołunia. Pani Maria bardzo chętnie dzieli się wiedzą na temat mistrza oraz dba o to, aby pamięć o nim nie zaginęła. Dzięki niej dowiedziałem się kilku interesujących historii o Leonie Pineckim. Szczególnie utkwiło mi w pamięci to,  jak opowiadała o jego apetycie i... mocnej głowie do alkoholu. Mistrz potrafił podobno zjeść niewyobrażalne ilości mięsa i kiełbasy lub też jajecznicę z 40 jaj. Izba Pamięci znajduje się na strychu remizy strażackiej w Stołuniu. Przed remizą leży wielki kamień z pamiątkową tablicą, a obok niego stoi drewniana rzeźba Leona Pineckiego. Każdy, kto będzie w okolicy Stołunia, musi koniecznie odwiedzić to miejsce i posłuchać historii opowiadanych przez Panią Marię. W Łagowie Pinecki doczekał się upamiętnienia w formie nazwania  ulicy jego imieniem. W 1986 r. na domu, w którym mieszkał Leon Pinecki, umieszczono pamiątkową tablicę. Pensjonat nad jeziorem stoi do dzisiejszego dnia. Pomyśleć, że gdyby nie przypadkowy spacer prof. Parafinowicza po cmentarzu, prawdopodobnie nie wiedzielibyśmy niczego o Leonie Pineckim...

KK

Na podstawie profilu Facebook - Z Silnych Najsilniejsi

Więcej fotografii  - zajrzyj do fotoreportazy: http://jedynka-miedzyrzecz.pl/index.php/kronika/reportae/leon-pinecki

Konkurs plastyczny - Ciekawe nagrody

Zapraszam do udziału w Konkursie Plastycznym pt. NAJPIĘKNIEJSZE MIEJSCA MIĘDZYRZECZA. Organizatorem konkursu jest Stowarzyszenie Wpieramy Młode Talenty, które ufundowało ciekawe nagrody.

Zadanie - wykonaj pracę plastyczną formatu A3 (duży blok)  w dowolnej technice - rysunek, malarstwo lub technika mieszana. Tematem pracy mogą być Waszym zdaniem ciekawe budowle, zabytki naszego miasta. Czyli pejzaż miejski - weduta. Można korzystać z fotografii Międzyrzecza zamieszczonych w Internecie. Łatwa praca - ciekawe nagrody. Najważniejszy termin oddania pracy to poniedziałek 12.01.2015 r. do godziny 10.00 w sali 42.

Krzysztof Kostrzewa

Poszukiwani fotoreporterzy

POSZUKIWANI FOTOREPORTERZY !!!
Jeśli lubisz fotografować i drzemie w Tobie łowca. To zapraszam do współpracy. Nadarza się okazja 6 grudnia odbędzie się Orszak Trzech Króli w naszym mieście.
Oto zadanie - wykonaj serię zdjęć, fotoreportaż z tego wydarzenia. Zwracając uwagę na ciekawe ujęcia oraz na udział naszych uczniów ich rodziców oraz pracowników i nauczycieli w tym przedsięwzięciu.
Przygotowane fotografie (format 640x480 px, podpisane najlepiej znakiem wodnym) do 07.01.2015 prześlij na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

K.Kostrzewa

Radosne Narodzenie

Ksiądz Henryk Laszczowski - dawny katecheta w naszym gimnazjum.

 

Powoli zbliża się koniec Adwentu. Przed nami długo wyczekiwana Wigilia i Święta Bożego Narodzenia.

25 grudnia, ten dzień przesilenia zimowego, w którym poganie obchodzili bardzo znane święto ku czci boga słońca, stał się dla chrześcijan wyjątkowy i mam nadzieję, że nie tylko dzieci potrafią się z niego cieszyć. Świętujemy radosne wydarzenie- narodziny Syna Bożego – Jezusa Chrystusa. „Bóg się rodzi moc truchleje… ma granice Nieskończony”.

W wielu językach, na całym świecie padają życzenia: „zdrowych i wesołych świąt…”  - oby były rzeczywiście dla wszystkich radosne. Historyczne już miejsce – Betlejem, w którym „Słowo stało się ciałem i mieszkało między nami”, dziś nie jest miejscem pokoju . Mam jeszcze w pamięci obraz oblężonej przez wojsko Izraelskie Bazyliki Narodzenia Pańskiego czy przypadki napaści na pielgrzymów ze strony fanatycznych islamistów. Wcale nie w lepszym świecie przyszedł na świat Jezus „Ono w żłobie nie ma tronu - i berła nie dzierży, - a proroctwo Jego zgonu już się w świecie szerzy.” Narodziny Syna Bożego odmieniają oblicze tego świata. „Aniołowie się radują pod niebiosa wyśpiewują: - Chwała na wysokości Bogu.” Czy możemy dołączyć do tego anielskiego chóru?

Wiele rzeczy w świecie będzie chciało w nas zabić tę wyjątkową radość, zniszczyć. Może to być zmęczenie przygotowaniami do świąt i ktoś powie nie mam już siły cieszyć się tymi świętami. Może niedawna utrata kogoś bliskiego. Może problemy rodzinne i zawodowe, które w czasie świąt wcale nie zniknęły. Może kpina z tego co święte i boskie tak często dziś przez chrześcijan w życiu doświadczana. Czy to są wystarczające powody? Czy w taki sposób możemy wytłumaczyć dzieciom brak w nas radości? „Cóż masz niebo nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście swoje, wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje”.

Cieszymy się z narodzin dziecka – tu są niezwykłe narodziny wyjątkowego dziecka. Radość, którą dzieli dziś tak wielu chrześcijan jest jeszcze większą radością, bo podzieloną na wiele serc.

A jeśli z tych świąt wyeliminujemy duchowe przeżycie, to co nam pozostanie ? Jedzenie i picie? Jeśli utracimy radość z tych świąt to co nam pozostanie? Mamy może popaść w takie absurdy jak Francuzi, którym nagle, choinka kojarzy się z nietolerancją religijną, kolędy potraktować jako przeżytek, odebrać sobie sakrum tego wydarzenia, albo zatracić jego znaczenie jak w przypadku pewnej Francuski, która w Paryżu, przyszła do Komunii św. z pieskiem na rękach i żądała dla niego Komunii.  Zło i głupota ludzka w różny sposób będzie nas atakować.
 „Witaj Dzieciąteczko w żłobie – wyznajemy Boga w Tobie, coś się narodził tej nocy, byś nas wyrwał z czarta mocy.”
Nie chcemy sami spędzać tych świąt, chcemy być ze swoimi rodzinami. Bóg też chce nam powiedzieć, że nie pozostawia nas samych na tym świecie, czasem bardzo nam wrogim, ale on jest blisko nas  przez swoje wcielenie.

„I my czekamy na Ciebie, Panie. A skoro przyjdziesz na głos kapłana, padniemy na twarz przed Tobą, wierząc, żeś jest pod osłoną – chleba i wina”.
Czy my wierzymy w to całym sercem, że nie tylko tam ponad dwa tysiące lat temu, ale również dzisiaj tutaj w Międzyrzeczu chce narodzić się Chrystus ? Tylko nie dopuśćmy do tego , żeby Jezus musiał szukać miejsca dla siebie w innych rejonach naszej Ojczyzny.

 

Ks. Henryk Laszczowski

 

Szczęśliwy numer

Na dziś
to
12
Następne losowanie o godzinie 18:00

Polecamy

orzel
 

 

 

   
   
   

 

 

Licznik odwiedzin

0245762